Kriolipoliza czy endermologia? Jak wybrać zabieg na ciało do salonu

Kobieta podczas zabiegu na ciało w gabinecie kosmetycznym

Opublikowano:

Kiedy salon chce wejść w zabiegi na ciało, najczęściej staje przed wyborem: kriolipoliza czy endermologia. Oba kierunki dotyczą sylwetki i skóry, ale w codziennej pracy gabinetu wyglądają inaczej. Zanim podejmiecie decyzję, warto spojrzeć na to oczami klientki i własnego grafiku, a nie tylko na opis producenta. Poniżej tłumaczę różnice tak, żeby łatwiej było wybrać pierwszy sprzęt.

Co klientki słyszały o obu zabiegach

Klientki rzadko proszą o konkretną technologię. Mówią raczej: „chcę zgubić oponkę”, „mam cellulit na udach”, „skóra zrobiła się luźna”. Kriolipoliza w ich głowach to zwykle „zamrażanie tłuszczu” na konkretnej partii. Endermologia kojarzy się z masażem, wygładzaniem i pracą nad cellulitem. Warto znać te skojarzenia, bo to nimi klientka opisze swój problem podczas zapisu.

Czym różnią się w pracy salonu

Kriolipoliza celuje w wybraną partię, na przykład brzuch albo boki, i zwykle wymaga mniejszej liczby spotkań. Endermologia to praca z większymi obszarami ciała, częściej w dłuższej serii, dobrze sprawdza się przy ujędrnianiu i cellulicie. Różni je też czas jednej wizyty i sposób układania grafiku. Jeśli macie ograniczoną liczbę godzin w tygodniu, ten szczegół potrafi zaważyć na wyborze.

Dla jakiej klientki które rozwiązanie

  • Klientka chce popracować nad jedną, konkretną partią: warto rozmawiać o kriolipolizie.
  • Klientka mówi o cellulicie, wiotkości i całych nogach lub pośladkach: bliżej jej do endermologii.
  • Klientka chce szybkiego startu przed wydarzeniem: liczcie razem realny czas serii.
  • Klientka dopiero testuje temat: zaproponujcie konsultację, zanim sprzedacie całą serię.

Czas zabiegu, seria i grafik

Wybór urządzenia to też decyzja organizacyjna. Krótszy zabieg na małej partii łatwiej wpleść między inne wizyty. Dłuższa praca z całym ciałem wymaga zarezerwowania stałych okien, żeby seria nie rwała się w połowie. Zanim wybierzecie, policzcie, ile realnie wizyt jesteście w stanie obsłużyć w tygodniu przy obecnym zespole. To uchroni Was przed sytuacją, w której klientki czekają, a kalendarz pęka w szwach.

Który łatwiej wdrożyć na wynajmie

Dla salonu, który dopiero zaczyna, kluczowe jest ograniczenie ryzyka. Zamiast kupować jedno z urządzeń w ciemno, możecie wziąć je na próbę. CoolTech do kriolipolizy oraz endermologię LPG oferujemy w wynajmie ze szkoleniem i dowozem, więc start jest szybki. Jeśli widzicie stały ruch, łatwo przejść na model długoterminowy. Praktyczne pytania o współpracę znajdziecie w FAQ.

Najprostsza droga to zacząć od jednego urządzenia, obserwować, o co klientki pytają najczęściej, i dopiero potem rozbudowywać ofertę. Dzięki temu nie zamrażacie pieniędzy w sprzęcie, który dopiero ma się sprawdzić.

Najczęstszy błąd przy wyborze

Najczęstszy błąd to wybór urządzenia pod hasło z reklamy, a nie pod realne potrzeby Waszych klientek. Zdarza się, że salon bierze sprzęt, o który nikt nie pyta, i potem szuka chętnych na siłę. Dlatego zanim zdecydujecie, posłuchajcie przez kilka tygodni, z jakimi tematami przychodzą klientki. Jeśli dominują pytania o konkretne partie i szybki efekt, bliżej Wam do kriolipolizy. Jeśli przeważa temat cellulitu i jędrności całych nóg, naturalnym wyborem jest endermologia. Z czasem wiele salonów łączy oba kierunki, bo część klientek korzysta z nich naprzemiennie. Na początku lepiej jednak skupić się na jednym urządzeniu, dobrze je opanować i zbudować wokół niego ofertę, zanim dołożycie kolejne.

Nie wiesz, od czego zacząć zabiegi na ciało? Porównaj CoolTech i endermologię LPG, a potem napisz do nas, pomożemy dobrać urządzenie do Twojego grafiku.

Zobacz też

O autorce

Awatar Iwona Ziemiańska

Właścicielka Beauty Rent · stylistka i doradczyni wizerunku · Trójmiasto

iwonaziemianska.pl — styl, wizerunek i współpraca