Cellulit i ujędrnianie ciała: jakich zabiegów szukają klientki i czym je wykonać

Pielęgnacja nóg kobiety, zabiegi na cellulit i ujędrnianie

Opublikowano:

Cellulit i wiotka skóra to jedne z najczęstszych tematów, z jakimi klientki przychodzą do salonu, zwłaszcza wiosną. Mówią o „pomarańczowej skórce”, „nierównych udach” albo „skórze, która straciła jędrność”. To realny popyt, który salon może obsłużyć, jeśli dobierze odpowiednie urządzenie i, co ważne, uczciwie ustawi oczekiwania. Poniżej pokazuję, czego szukają klientki i czym można im pomóc, mówiąc ich językiem.

Jak klientki opisują problem

Klientka rzadko mówi o „redukcji tkanki” czy „mikrokrążeniu”. Częściej słyszycie konkrety z życia: „spódnica opina inaczej”, „wstydzę się ud na plaży”, „skóra zrobiła się gąbczasta”. Warto słuchać tych sformułowań, bo to nimi opisze swój cel i tego samego języka oczekuje w odpowiedzi. Im bliżej jesteście jej słów, tym łatwiej zbudować zaufanie i zaproponować realny plan.

Jakie zabiegi klientki kojarzą

Najczęściej pojawiają się skojarzenia z masażem ujędrniającym, „rolowaniem” skóry i zabiegami na nogi oraz pośladki. Część klientek słyszała też o falach akustycznych przy cellulicie. Te skojarzenia są dobrym punktem wyjścia, ale w rozmowie warto je doprecyzować, żeby klientka rozumiała, na czym polega plan. Chodzi o to, by zamienić ogólne hasła na konkretną serię z jasnym celem.

Czym można pracować w salonie

Każde z tych urządzeń działa nieco inaczej, więc wybór warto oprzeć o to, czego najczęściej oczekują Wasze klientki, a nie o samą nazwę technologii.

Czego realnie spodziewać się po serii

Tu zaczyna się najważniejsza część rozmowy. Zabiegi na cellulit i ujędrnianie działają w serii i wspierają efekt, ale nie zastąpią stylu życia klientki. Lepiej mówić o stopniowej poprawie jędrności i wyglądu skóry niż o zniknięciu cellulitu w dwa tygodnie. Klientka, która zna realny plan i jego granice, rzadziej się rozczarowuje i chętniej wraca na kolejne wizyty. Uczciwa rozmowa o efektach to najlepsza inwestycja w długą współpracę.

Jak zbudować ofertę antycellulitową na wynajmie

Nie musicie kupować urządzenia, żeby sprawdzić, czy ten kierunek się u Was przyjmie. Możecie wziąć sprzęt w wynajmie, przeprowadzić pierwsze serie i zobaczyć, ile klientek faktycznie wraca. W cenie jest dowóz i szkolenie, więc start jest szybki i bez dużej inwestycji. Jeśli widzicie stały ruch, zawsze można przejść na dłuższą współpracę. Dobrym uzupełnieniem jest tekst o tym, jak wprowadzić modelowanie sylwetki przed latem, bo tematy często się łączą w jednej serii.

Jak połączyć zabiegi w jeden plan

Klientki, które przychodzą z tematem cellulitu, często interesują się też ujędrnianiem i ogólną kondycją skóry. Dlatego warto myśleć o ofercie jako o spójnym planie, a nie o pojedynczych zabiegach. Możecie zaproponować serię skupioną na jednej partii ciała i uzupełnić ją prostymi wskazówkami na co dzień. Dobrze działa ustalenie punktu wyjścia: zdjęcia, obwody albo opis, jak klientka czuje się na starcie. Dzięki temu po serii łatwiej pokazać zmianę i rozmawiać o kolejnym etapie. Taki plan jest też wygodniejszy dla Was, bo grafik układa się wokół serii, a nie przypadkowych wizyt. Klientka z jasnym planem rzadziej znika po pierwszym zabiegu.

Chcesz dołożyć zabiegi na cellulit i ujędrnianie? Zobacz endermologię LPG i falę akustyczną Storz, a potem zapytaj o dostępność urządzeń.

Zobacz też

O autorce

Awatar Iwona Ziemiańska

Właścicielka Beauty Rent · stylistka i doradczyni wizerunku · Trójmiasto

iwonaziemianska.pl — styl, wizerunek i współpraca